hospicjum-300x199Długo zastanawiałam się, czy o tym napisać, oj długo. Zdecydowałam się jednak nie po to, by porównywać, czy wytykać błędy, ale po to, by pokazać, jak ważna jest wspólnota hospicyjna, której akurat braku doświadczyłam!

     Wszystko zaczęło się od telefonu mojej koleżanki, aby ją zastąpić  w pracy miedzy Świętami a Nowym Rokiem. Praca miała polegać na opiece nad chorą na nowotwór panią. Osoba ta, była pod opieką poradni paliatywnej. Zgodziłam się. Zawsze parę groszy się przyda, jak się nie pracuje. Okazało się jednak, że to nie tylko między Świętami. Zaczęłam dzień przed Wigilią.

P1160969x800Hospicjum. To słowo pojawiało się gdzieś w moim życiu, ale nigdy nie zastanawiałem się nad głębią jaka kryje się pod tym pojęciem. Moją pierwszą wizytę w Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu zapamiętam na bardzo długo. Był 5 marca. Razem z al. Grzegorzem Dąbrowskim pojechałem do siedziby radomskiego hospicjum. Tam zostaliśmy przywitani przez ojca Marka Kujawskiego, który prowadzi hospicjum.

Na śniadaniu uzyskałem kilka bardzo ważnych informacji, które pomogły mi później w posłudze chorym. No właśnie, chorym, bo tak zwracamy się do osób, którymi się opiekujemy i do których jeździmy.Tego też dowiedziałem się od księdza Marka.Jako alumn radomskiego seminarium i już jako akolita podczas swojej pierwszej posługi zanosiłem Chrystusa wszystkim cierpiącym i ich rodzinom, których odwiedziliśmy w sobotę.

P1390787Warto było być uczestnikiem spotkania w Gietrzwałdzie, ponieważ poznałem wspólnotę ludzi, których łączy jedno, mianowicie MIŁOŚĆ do ludzi. Ludzi, którym często pozostało kilka miesięcy, tygodni, dni, a nawet godzin życia. Ta wspólnota bliźnich nazywa się wolontariuszami. Cudownie mi się słuchało pielęgniarek, lekarzy, opiekunów medycznych i niemedycznych, którzy pochylają się nad człowiekiem bardzo schorowanym i cierpiącym. Patrząc dzisiejszymi kategoriami świata, tacy ludzie wydają się nienormalni. Dla współczesnego człowieka liczy się wyłącznie zdrowie, uroda, bogate i wygodne życie. Nie ma miejsca na jakiekolwiek bóle czy cierpienia. Człowiek z defektami bądź ciężko chory jest zmarginalizowany. Nie ma takich ludzi na pierwszych stronach gazet, czy w telewizji. Dzisiaj panuje wszechogarniająca znieczulica. Bliźni, a w sposób szczególny ułomny staje się przeszkodą w drodze do realizacji siebie, swoich egoistycznych planów czy zaplanowanych sukcesów.

Żeby Cię poznać potrzebowałem jednego dnia…

Żeby pokochać i poślubić, trzech miesięcy…

Żeby zapomnieć, nie wystarczy życia…

bo miłość wiecznie trwa…”

 

zona_malecka 

 

Gdy miłość w sercach trwa…

 

Życie jest piękne, gdy miłość w sercach trwa,

Ty byłaś zawsze ze mną, przy Tobie byłem ja.

Szczęśliwe lata przeżyliśmy z sobą, nie obok siebie,

Byłaś zawsze dla mnie, ja byłem dla Ciebie.

 

 

Przez długie lata, tak cudowne życie trwało,

Przyszła znienacka śmierć…życie uleciało.

Rozpacz i ból co w sercu trwa, może wyleczy czas,

Ciebie już nie ma…pamięć o Tobie żyje, wśród nas.

 

Kochanej Żonie

Janusz Małecki.

Radom 8.09 2010 r.

Radom 14.01.2009r

Życie jak Dwie_rozemgła

Najdroższej żonie i córce – ku pamięci.

Klęcząc zanoszę swe prośby do Boga.
Kieruję swe myśli do gwiazd,
Myślami Was szukam na niebios równinie.
Och, powiedz gdzie jesteś, jak znaleźć Cię mam.

Ja tęsknię i pragnę mieć Ciebie,
Bo dla mnie zawalił się świat.
Ty z córką na wieki odeszłaś do Pana,
A ja w tym bólu zostałem sam.

Z bólu me serce krwawi,
Oczy są pełne łez,
Ty patrząc na mnie z oddali,
Być może zapłaczesz też.

Żyliśmy szczęśliwie dość długo,
I miłość w nas wiecznie trwała.
Wystarczył powiew wiatru
By garstka z nas pozostała.

Czas wyleczy rany.
Wiatr osuszy łzy.
Miłość wiecznie w nas pozostanie,
W mym sercu pozostaniesz Ty.


Janusz Małecki.

 
 
 
 
 
 
{youtube}6qcIOhPfsTM{/youtube}